nowy telefon
ładowanie smartfona
emisja CO2
Szukaj Menu

Żyjemy w erze ciągłych aktualizacji

Ładowanie smartfona w miejscu publicznym przez USB jest niebezpieczne

Streaming online na całym świecie generuje tyle samo CO2 co cała Hiszpania

Wyłącz światło Włącz światło

Każdego roku firmy technologiczne wprowadzają na rynek coraz to nowe „leprze niż poprzednie” urządzenia. Zawierają nowe funkcje, nowe kolory czy większe ekrany. Generalnie nie są to drastyczne zmiany, które miały by mieć ogromny wpływ na naszą produktywność. Warto zatem pomówić o tych złych cechach aktualizacji sprzętu co roku. Zmiany w smartfonach czy komputerach z generacji na generację są bardzo minimalne, a coraz częściej kolejna generacja kosztuje nas więcej niż poprzednia. W tym wpisie chciałbym przedstawić moje podejście do aktualizacji sprzętu na nowy oraz wskazać właściwy moment do takiej zmiany.

Uznaję siebie za minimalistę, nie oznacza to, że cały czas powtarzam to sobie w kółko, kim jestem. Jest to raczej wprowadzona w życie zasada osadzona w tle, o której raczej nie rozmyślam na okrągło. Nie oznacza to tego, że w domu nie mam mebli i jem tylko łyżką z jednego talerza. Nie jestem fanem mieszkania w jaskini. Zdaję sobie też sprawę z tego, że wiele ludzi jest w błędzie co do znaczenia minimalizmu i czym jest bycie minimalistą. Dla mnie jest to raczej świadomość i sztuka mówienia sobie dość, gdy już wszystkiego nam wystarczy. W moim przypadku intencją wprowadzenia minimalizmu w życie było powiązane głównie z technologią. Nie, nie jestem wielkim fanem powrotu do czasów kamienia łupanego, jestem wielkim fanem internetu i cenie go za jego obecność oraz uwielbiam nowe technologie. Wiem, że byłbym produktywniejszy, gdybym nie zmienił 10 lat temu mojego ukochanego Maka Mini na MacBooka Air. Wiem, że ta zmiana ta była zasadna i podyktowana ograniczeniami sprzętowymi i prędzej czy później musiałbym ją zrobić. Dla mnie każda zmiana nie jest wygodna, jest to po prostu nieraz niezbędne do pracy, którą wykonuję. I warto zaznaczyć, że każda taka zmiana sprzętu na nowy, jest bardzo istotna dla firm, które produkują sprzęt.

Obecnie na rynku można zaobserwować ogromną konkurencję pomiędzy firmami na wielu rynkach np. Smartfonów, Laptopów, Aparatów fotograficznych czy Słuchawek. Te wszystkie firmy walczą o wpływy z każdej decyzji zakupowej konsumentów na całym globie, dlatego starają się skupiać na sobie uwagę. Próbują dostarczać to, na co czekają klienci, czyli prawdziwe udoskonalenia produktów, lepsze doświadczenia oraz nowe funkcje, które kochamy. Wszystko tylko po to, by firma zarabiała i nie traciła oddanych klientów. Jednak każda zmiana na nowy model może być złą decyzją. Nie mówię tutaj o wadliwości produktu. Mam na myśli ryzyko rozczarowania z tego co faktycznie otrzymamy za określoną kwotę oraz w porównaniu do tego co mieliśmy wcześniej. Czasem ładnie przedstawiony produkt w reklamie okazuje się niczym szczególnym, a my przez to jesteśmy nieszczęśliwi.

Dla przykładu Apple każdego roku zaczynając od 2007 roku wprowadza nową wersję iPhone’a. Osobiście jestem podekscytowany szumem wokół tego produktu za każdym razem, gdy firma organizuje prezentację śledzę uważnie wszystkie doniesienia. Nie mniej jednak nie oczekuję niczego niesamowitego, raczej nie zaskoczy mnie nic i nie padnę na kolana z wrażenia. Podczas każdej prezentacji iPhone’a możemy znaleźć wiele sztuki teatralnej, firma stara się przekonać jak doskonały jest ten model i staje wręcz na głowie by udowodnić każdemu to, jak warto jest przejść na ten właśnie nowszy model. 

Od kilku lat obserwuje się na rynku trend wymiany telefonu co dwa lub trzy lata, jednak wiele firm oczekuje tego, by klienci decydowali się wymienić obecny smartfon co roku. Problem w tym, że aktualnie sprzęt starzeje się coraz wolniej i używamy je dłużej. Firmy takie jak Apple starają się nas zaskakiwać, dodawać coraz to nowe funkcje, których nie potrzebowaliśmy, więcej aparatów czy akcesoria niedostępne dla innych modeli. Problem jest też taki, że wprowadzane zmiany są nieznaczące, dlatego klienci dłużej zastanawiają się nad tym, czy obecny model jest nadal dobry, czy powinni zmienić obecny na ten nowszy. Kolejną sprawą jest też publiczna presja, która objawia się za sprawą osób publicznie okazujących to, że ma ten nowy lepszy model, że go stać, a ty nie masz wystarczającej ilości pieniędzy by go kupić. Takie zjawisko można zaobserwować wśród znajomych lub w social media.

Firmy starają się również dotrzeć do coraz większej grupy odbiorczej za sprawą funkcji, wyglądu, wielkości, kształtu ramek, ekranu, wykończenia, ilości kamer, grubości, nowych kolorów. Czasem wszystko jest to robione przez firmy po to by produkt naprawdę był lepszy, ale większość tych zmian całkowicie arbitralna. Firmy chcą, by telefon wyglądał po prostu inaczej. Lansują je jako personalizowany, poprzez możliwość wybrania ulubionego koloru czy wielkości ekranu. Wszystko po to byś mógł pokazać swoje „Ja” wśród znajomych. Technologia jest nowym symbolem statusu, od słuchawek po laptopa, jest to wiadomość wysyłana w okół ciebie by pokazać jaką jesteś osobą i ile masz pieniędzy. Warto również zauważyć, że to dotyczy również osoby, których odrzucają możliwość zmiany urządzeń na te nowsze. Na przykład nie często spotyka się osoby, które używają telefon z klapką oraz nie słyszymy w eterze dźwięku dzwonka ze starej Nokii. Hipotetycznie taką sytuację można było by nagrodzić oklaskami za wytrzymałość dla właściciela eksponatu, ale jednak większość z nas wybucha by śmiechem na ten niecodzienny widok.

Oczywiście każdy z nas ma moment, w którym musi już zmienić telefon na inny, nowszy bo już nie dajesz rady. Osobiście kiedy myślę nad zmianą telefonu czy innego urządzenia na nowszy model wykonuję prostą i krótką listę kontrolną by być pewnym, że podejmuję najlepszą decyzję względem moich potrzeb. 

  • Pierwszym pytaniem zawsze jest „Czy mnie na to stać”. Jest to najistotniejsze pytanie, na które warto sobie odpowiedzieć. Oczywiście nie każdy ma gotówkę pod poduszką czy w banku i decyduje się na inną formę finansowania w tej sytuacji np. pożyczka gotówkowa. Zawsze staraj się opowiedzieć na to pytanie podczas podejmowania decyzji o nieistotnym zakupie, ponieważ jeśli jesteś zadłużony, nie masz płynności finansowej, najprawdopodobniej nie jest to dla Ciebie odpowiedni moment na zakup. Przeczekaj trochę czasu, wyjdź na prostą, a następnie przejdź do kolejnego etapu.
  • Jeśli masz już pieniądze warto odpowiedzieć na pytanie „Jak trzyma się moje obecne urządzenie”. W pewnym momencie jest zawsze granica komfortu czy użyteczności urządzenia, której fizycznie nie możemy przeskoczyć np. błędy w oprogramowaniu, czas pracy na baterii, brak aktualnych programów, czy wolna praca. Czasem sami unikamy aktualizacji oprogramowania w sprzęcie tylko po to, by telefon działał bez zarzutu jak najdłużej, jednak końcu kończy się wsparcie producenta i musimy przeprowadzić aktualizację oprogramowania, która sama w sobie generuje inne problemy i finalnie stawia nas w tej samej sytuacji -> zmiana na nowszy model. Oczywiście często możemy wspierać się przedłużaniem żywotności urządzenia poprzez wymianę zbitego ekranu, wymianę zużytej baterii czy używamy pokrowców by ochronić urządzenie na wypadek upadku. Robimy po prostu wszystko, by wydłużyć życie każdego urządzenia. Czasem to jednak nie pomaga więc wracamy do punktu wyjścia. 
  • Trzecim pytaniem, na które warto sobie odpowiedzieć to „Czy różnica jest tego warta”. Kiedy zmieniam telefon na nowszy często zastanawiam się nad różnicami w funkcjach. Często zdąża się tak, że zmiana smartfona polega wyłącznie na przeskoczeniu na nowszy model w momencie, gdy nasz aktualny model również posiada większość funkcji tego nowego, działa na tej samej wersji oprogramowania w zbliżonej prędkości do tego nowego, ale jednak różni się kilkoma szczegółami. Większa pamięć, dodatkowy aparat czy większy ekran. Z roku na rok trudno zauważyć różnice pomiędzy modelami, funkcjami czy czasem pracy na baterii, więc zmiana po roku rzadko jest zasadna. Co innego jak spojżeć na to z perspektywy trzech czy pięciu lat. Zmiany są już zauważalne, więc jeśli nowe funkcje w nowym modelu są tego warte, to masz już odpowiedź. Dla mnie nie ma żadnego znaczenia, czy telefon ma tylko jeden, dwa czy nawet trzy aparaty, czy ma skaner odcisków palców czy czytnik biometryczny twarzy. Ma być po prostu godnym następcą wysłużonego już urządzenia.

Osobiście aktualnie posiadam iPhone Xr, którego zakupiłem na początku ubiegłego roku. Była to dla mnie duża zmiana, ponieważ jego poprzednikiem był bardzo mały iPhone SE, był bardzo poręczny i właściwie w mojej ocenie miał najlepszy możliwy wygląd. Wcześniej użytkowałem iPhone 4s, którego uwielbiałem za poręczną i ładną konstrukcję, a jeszcze wcześniej posiadałem iPhone pierwszej generacji, który był moim pierwszym smartfonem. 

Każdy z nas jest inny i każdy wykorzystuje telefon w inny sposób, więc nie dziwi mnie zmiana telefonu np. Co dwie generacje. Jednak sądzę, że zmiana co roku jest co najmniej dziwna i zasadniczo bezsensowna i w dużej mierze jest dyktowana podatnością na marketingowy śpiew. 

Można na ten temat mówić naprawdę dużo, jednak warto wyjaśnić jedno, nowy telefon nadal jest telefonem a nowy laptop nadal jest laptopem. Nadal służą do tego samego, zrobią wszystko to co robił poprzednik, jednak zrobią to trochę fajniej, na trochę większym ekranie z trochę większą gęstością pikseli. I te wszystkie trochę decyduje o naszym samopoczuciu, statusie społecznym, kim jesteśmy i jak żyjemy z dnia na dzień. Czy dzięki temu trochę możemy być troszeczkę bardziej szczęśliwsi i wdzięczniejsi za to co mamy? Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie każdy z nas. Jednak z pewnością warto zwrócić uwagę na to w jaki sposób może i łatwą ręką wydajemy coraz to większe pieniądze za w zasadzie odrobinę lepszy sprzęt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły