Wyłącz światło Włącz światło

Facebook jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w internecie i jedną z podstawowych aplikacji na każdym smartfonie. Wydawać by się mogło, że każdy z użytkowników serwisu jest świadomy ile czasu był aktywny w serwisie. Nic bardziej mylnego. Z moich doświadczeń wynika, że podczas korzystania z Facebooka czas zatrzymuje się w miejscu, a wszystkie troski świata znikają w czasie przewijania wpisów. Złudzenie jakie generuje serwis jest tak przytłaczające, że czasem nawet za często odkładamy wszystkie ważne czynności na bok, ponieważ Facebook jest ważniejszy. Ale nie oszukujmy się, Facebook jest strasznie nudny.

Uczestniczenie w społeczeństwie jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek. Staramy się być wszędzie tam, gdzie nasi znajomi są. Uczestniczymy w durnych wyzwaniach, by udowodnić, że jesteśmy silni. Przesyłamy łańcuszki by pokazać swoją troskę o innych. Staramy się utrzymywać więzi z osobami, których nie znamy lub widzieliśmy je tylko raz. No i co najważniejsze, lajkujemy wszystko co się tylko da, algorytmy serwisu podstawiają nam takie treści żebyśmy byli zaangażowani i skupieni. Prawda jest taka, że polubienie podstawionych treści nie mają dla nas żadnej wartości. Po prostu działasz pod wpływem mechanizmu, który został stworzony przez tęgie głowy zajmujące się zwiększaniem zysku serwisu.

Jak więc uwolnić się od tej karuzeli, która niszczy niejako nasze życie. Odpowiedź jest prosta. Usunąć Facebooka. Jak to usunąć Facebooka? – No po prostu przestać go używać. To tak można? – Oczywiście!

Eksperyment

Jakiś czas temu wprowadziłem do swojego życia pewien eksperyment, który zakładał ogólny detoks od telefonu. Zacząłem oczywiście od największego nałogu – Facebooka. Postanowiłem odlubić wszystkie strony, które najczęściej publikują treści oraz usunąłem większość znajomych, z którymi nie mam zbytnio kontaktu. Efekt był bardzo dobry. Na podstawie danych z aplikacji „Czas przed ekranem” w moim iPhone zauważyłem, wyraźny spadek czasu używania aplikacji. Było to około 13% mniej w trakcie tygodnia. To już jest coś, pierwszy postęp.

Poszedłem o krok dalej, postanowiłem oznaczyć aplikację Facebooka ograniczeniem czasowym, który nie pozwala na jej używanie po 30 minutach, do końca dnia. Dodatkowo ustawiłem funkcję „Downtime” w której określiłem ogólne ramy czasowe od której, do której mogę korzystać ze smartfona. Efekt? Jeszcze lepszy niż pierwotny. Po tygodniu czas spędzony przed Facebookiem spadł o 37%, a przed telefonem o 41%. Eksperyment można by było w tym miejscu zatrzymać, ale postanowiłem przetestować jedną z drastyczniejszych działań.

Trzecim etapem mojego odwyku od Facebooka było usunięcie aplikacji z ekranu telefonu. Tak by nie kusiła by w nią kliknąć. Wiele razy zdarzało mi się że bezwiednie przesuwałem ekran, a palec kierował się w domyślną lokalizacje Facebooka na ekranie, a tu zonk. Brak Facebooka = brak tracenia na niego czasu. Efekt? Po tygodniu mój telefon poinformował mnie, że spędziłem przed telefonem o 65% czasu mniej niż w poprzednim tygodniu. Wow!

Efekt eksperymentu mnie powalił nie tylko za sprawą tego, że nie używam telefonu tak często jak dotychczas, jednak jest jeszcze coś. Do chwili obecnej minęło 6 tygodni od wprowadzenia przeze mnie sankcji na Facebooka. Dopiero po 2 tygodniach od usunięcia aplikacji z telefonu zreflektowałem się zaglądnąć na Facebooka przez przeglądarkę w komputerze. Co w nim zastałem? Szczerze powiem nie znalazłem tam nic ciekawego. Nuda jak zwykle, nic mnie nie ominęło, wielu powiadomień nie było (po uprzedniej kastracji polubień), z resztą czego mogłem się spodziewać.

Sukces odsunięcia Facebooka z mojej rutyny dnia nie jest taki prosty jakby się wydawało. Zwykle spędzany czas na Facebooka musiałem czymś zastąpić. Musiałem go na coś wymienić. Doszedłem do wniosku, że jest to idealna okazja by nadrobić straty w lekturach. Przez te 6 tygodni znalazłem czas na wiele pozycji, które czekały na mojej półce.

Podsumowanie

Reasumując mój eksperyment mogę powiedzieć krótko. Warto spróbować. Ponieważ Facebook jest bardzo toksycznym miejscem, pomimo tego że na takie nie wygląda, spędzamy używając go sporo za dużo czasu. Skupiamy na nim uwagę nie bacząc zwykle na inne istotne sprawy, którymi zwykle byśmy się zajęli. Dlatego też zachęcam Ciebie do wprowadzenia swojej diety sankcji również na Facebooka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły