Autopilot zawiezie cię na miejsce i pokieruje dowolnym pojazdem. Nie będzie już potrzebny taksówkarz, szofer, ani kurier. W sklepie będziesz płacił w kasie samoobsługowej, a odpowiedni robot będzie wykładał towar na półki. Ochroniaż również nie będzie potrzebny, tak samo jak sprzątacz, czy operator kamer. Zastąpią ich zaawansowany system bezpieczeństwa, robot sprzątający i algorytm rejestrujący każde zachowanie klienta poruszającego się między regałami. Komputery o potężnej mocy obliczeniowej i złożonych algorytmach będą prognozować zyski i ryzyko w ubezpieczalniach i na giełdzie – z rynku zniknie makler i analityk ubezpieczeniowy. Po co radca prawny, skoro komputer, może zaczerpnąć treść poszczególnych przepisów i rozporządzeń ze swojej bazy danych? Roboty nie mają zegara biologicznego, więc z pokładów samolotów znikną stewardzi, których dotyka tzw. Jet Lag.

Pewnie wiele osób, tak mniejwięcej wyobraża sobie przyszłość. Wszechobecna automatyzacja i robotyzacja, gdzie czynnik ludzki schodzi na dalszy plan. Każdy kiedyś po obejrzeniu filmu, lub przeczytaniu książki Sci-fi marzył o świecie inteligentnych maszyn i super-zaawansowanych technologii, które pozwolą nam zaoszczędzić czas i żyć prościej, łatwiej, wygodniej. Ten beztroski optymizm nieraz był przełamywany przez głosy bardziej sceptyczne. Jako przykład można podać “Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya, “Raport mniejszości” Philipa K. Dicka, “Rok 1984” Georga Orwella, czy wypromowane przez serie gier komputerowych “Metro 2033” Dmitrija Głuchowskiego. Dotyczyły one jednak potencjalnych konsekwencji politycznych rozwinięcia się technologii, takich jak inwigilacja, propaganda, cenzura, totalitaryzm, albo potencjalnych konsekwencji militarnych, czyli atomowej zagłady. Jedno i drugie było jednak możliwe, nawet bez zaawansowanych komputerów i robotów, czemu przykład dały pewne dwa XX wieczne totalitaryzmy i wyścig zbrojeń jądrowych. Niepokój z którym mamy do czynienia obecnie ma jednak inny charakter. Dotyczy on aspektów ekonomicznych.

“Czy roboty zabiorą nam pracę?” – To chyba jedno z najczęściej stawianych pytań ostatnich lat. Ci którzy wcześniej byli podekscytowani nadchodzącą przyszłością i niesamowitymi technologiami, które niesie, dzisiaj zderzają się z wizją swojego zawodu wypartego przez robotyzację. Pewne zawody jednak stale znikały w ciągu ostatnich wieków, a pojawiały się nowe i nie prowadziło to do żadnej katastrofy. Prasa drukarska wyparła mnichów kopiujących księgi i umożliwiła powszechny dostęp do wiedzy, a latarnia elektryczna wyparła gazową i nie było potrzeba już latarnika. Każdy kolejny wynalazek skracał łańcuch produkcyjny i zmniejszał nakład pracy potrzebny do wykonania danego przedmiotu. Dzięki temu, to co skąplikowane, drogie i pracochłonne, z czasem stawało się tanie, powszechne i dostępne dla ogółu. Ta dostępność do nowych osiągnięć nauki i techniki zawsze wiązała się z poprawą warunków bytowych i czyniła życie lepszym i prostszym. Ci którzy tracili zawód ze względu na rozwój technologii szybko odnajdowali się w nowej rzeczywistości, mogąc zakupić, to co było dla nich niedostępne, kiedy się do tego zawodu jeszcze uczyli. Żaden stary szewc nie narzeka dzisiaj, że musiał się przekwalifikować po utracie pracy. Wraca po prostu do domu wyposażonego w tanie meble i siada przed kolorowym telewizorem z telewizją satelitarną, obok siebie ma mobilny telefon z dostępem do internetu i poddaje się konsumpcji taniej żywności produkowanej masowo. Gdybyśmy się go zapytali czy wolałby nadal być szewcem, ale stracić dostęp do tych wszystkich technologii z pewnością by się na to nie zgodził. Otóż to! Dostęp do nowych wynalazków zawsze wiązał i wiąże się polepszeniem warunków bytowych. Tak było, jest i nie może być inaczej. Ekonomia mówi jasno – mniejszym kosztem znaczy lepiej. Niestety jak widać większość osób zapomniała o tym, że rozwój technologiczny jest procesem, w którym od tysięcy lat stale bierzemy udział. Fach, który człowiek MOŻE utracić wynagradzany jest ZAWSZE przez rozwój innych dziedzin, których produkty konsumuje.

Krótka lekcja historii.

Na początku XIX wieku ruch Angielskich Luddystów składający się z rzemieślników i tkaczy protestował przeciwko wdrożeniu nowo wynalezionych maszyn tkackich. Byli oni tak zatrwożeni pojawieniem się konkurencji w postaci maszyny, że posuwali się nawet do przemocy w postaci napadów na tkalnie i niszczenia krosien. W latach 1815-85 dzięki rewolucji przemysłowej produkcja, w zależności od towarów wzrosła od 10 do 50 razy, a Wielka Brytania obieła pozycję dominującą na rynkach takich produktów jak węgiel, stal, wełna czy bawełna. Przez ten okres ceny spadały a płace nominalne rosły. Produkty wcześniej luksusowe i niedostępne nagle stały się powszechne, a odzież, dostęp do ciepła, czy narzędzi – tani.

100 lat po działalności Luddystów w 1914.r światło dzienne ujrzała taśma produkcyjna Henrego Forda stanowiąca początek masowej produkcji. Czas produkcji modelu T skrócił się z 12 godzin do 1,5 godziny. W tym roku z taśmy zjechało 300 tys. modeli T, a 90% samochodów w tamtym czasie było Fordami. Samochód bez, którego dzisiaj nie wyobrażamy sobie życia, zaczął stawać się ogólnodostępnym środkiem transportu. Za samochodami na taśmę przeniesiono wszystko co się dało, zmniejszając koszta i czas produkcji.

Model T z 1914r.

Czy w takim razie nadal powinniśmy się obawiać, że zastąpią nas roboty? A może po prostu wystarczy zacząć wybierać przyszłościowe zawody? Witryny takie jak “willrobotstakemyjob.com” pozwalają oszacować czy zawód w, którym się aktualnie pracuje, lub się do niego uczy, może w przyszłości zniknąć. Zanim nadeszło uprzemysłowienie większość ludzi pracowała na roli. Zanim nadeszła automatyzacja produkcji i cyfryzacja, większość pracowała w przemyśle, a teraz pracuje w usługach. Z pól do fabryk, a z fabryk za biurka. Człowiek zawsze znajdzie zatrudnienie, bo pod pewnymi względami jest niezastąpiony.

Bibliografia

  • Cukiernik Tomasz, Prawicowa koncepcja państwa: doktryna i praktyka, wydanie pierwsze, Wrocław 2004, ISBN 83-918847-2-4
  • Grzeszczak Adam, Pomysł, który nam dał produkcję masową, Listopad 2013 www.polityka.pl
  • Wikipedia, Luddyzm
  • willrobotstakemyjob.com